W domu i na wakacjach – kilka zasad

Dom użytkowany wspólnie. Bez względu na to, czy zamieszkamy w rodzinnym domu, czy też w kilkoro wynajmiemy willę, przebywanie z innym budzi radość dzieci, a obawy rodziców, którzy muszą dostosować się do trybu życia krewnych lub znajomych, do nawyków niekiedy odbiegających od ich własnych.

Kiedy dom stanowi własność dziadków, musimy okazać gospodarzom szacunek i szczególne względy. Na ogół są to osoby starsze, toteż nie należy zakłócać ich spokoju ani zmieniać obyczajów, ale postępować taktownie, starając się podejmować decyzje, które będą wszystkim odpowiadać. Trzeba respektować i skłonić dzieci do respektowania praw wieku, przyzwyczajać młodzież do grzeczności wobec starszych, do tolerancji wobec niesprawności osób w podeszłym wieku, trzeba stworzyć atmosferę swobody i zaufania.

Wakacyjne współżycie rodzin, które wiele może dzielić – upodobania, możliwości finansowe, zasady wychowawcze, to dobra szkoła tolerancji. Ważne jest, by nie krytykować przyzwyczajeń innych i znaleźć sposób współżycia z nimi.

Codzienne obowiązki – zakupy, przygotowanie posiłków, sprzątanie, praca w ogrodzie – powinny być rozdzielone sprawiedliwie, stosownie do umiejętności i możliwości, a w razie potrzeby wypełniane kolejno przez wszystkich. Wówczas każdy ma prawo organizować pracę wedle własnych zasad, dowolnie układać jadłospis, ustalać godziny. Starajmy się jednak nie narzucać znajomym i rodzinie zbyt dziwacznych potraw i nietypowych godzin, siebie zaś nie uważajmy za wyjątek (każdy człowiek czuje się bowiem wyjątkowy). Postępujmy tak, by wszyscy mogli zaakceptować nasze decyzje.

Zimne posiłki, potrawy z grilla, pikniki wprowadzają atmosferę swobody i dają wytchnienie pani domu. Osobne stoły dla dzieci zapobiegają ciągnącym się przez pół dnia obiadom na dwanaście czy piętnaście osób. Kilkugodzinne wycieczki wyciszą dom i pozwolą odetchnąć osobom starszym lub zmęczonym. Opróżniając lodówkę, uzupełniajmy natychmiast zapasy, a dzieci prośmy o pomoc w zakupach.

Koszty wspólnego gospodarstwa są na ogół dzielone proporcjonalnie pomiędzy wszystkich uczestników, ale ponosząc wydatki należy uwzględniać możliwości finansowe każdej z rodzin i okazać wiele delikatności, choćby przyszło odstąpić od własnych przyzwyczajeń.

Tego rodzaju wakacje wymagają od nas taktu i poszanowania wspólnie użytkowanej przestrzeni. Nie rozrzuca się na stole w salonie rzeczy osobistych, a wychodząc z łazienki trzeba pozostawić ją w takim stanie, w jakim chcielibyśmy ją zastać. Nie zaprasza się znajomych bez uprzedzenia współlokatorów, nie rozprawia się wyłącznie o sobie, uniemożliwiając innym dojście do głosu, nie należy jednak także pogrążać się w pogardliwym milczeniu. Każdy dziwak musi w takiej sytuacji dostosować swój rytm do organizacji życia grupy, a każdemu, kto zwykł funkcjonować „jak w zegarku”, pozostaje pogodzić się z drobną odmianą.

Wszelkie problemy powinno się rozstrzygać z uśmiechem na ustach. Pamiętajmy, że spędzamy razem tylko pewien czas, a w razie naprawdę poważnego konfliktu możemy skrócić pobyt, podając istotny pretekst i nie obrażając nikogo. Najlepiej jednak zamilknąć, obiecując sobie nie wyjeżdżać w najbliższej przyszłości na urlop w tym samym gronie!