MIEJSCA PUBLICZNE

Dziś kobieta może sama pójść do teatru i kina.

Kiedy jesteśmy w większym towarzystwie, na końcach rzędu siadają panowie. Jeżeli dwie pary wybrały się na spektakl razem, panie siedzą obok siebie, panowie – po bokach.

Dawniej do opery i teatru chadzało się w strojach wieczorowych. Dziś ten zwyczaj zanika, często bowiem brak nam czasu na powrót do domu i zmianę ubrania. Ale czasami, idąc na premierę, gdzie na ogół obowiązują zaproszenia, należy szczególnie zadbać o strój. Tradycja stroju wieczorowego utrzymuje się jeszcze w operze.

Kiedy wybieramy się na przedstawienie z większą grupą, jedna z osób rezerwuje miejsca dla wszystkich. Jeżeli nie zostaliśmy zaproszeni, należy przed spektaklem lub po jego zakończeniu zwrócić pieniądze osobie, która wzięła na siebie kupno biletów. Kwestie finansowe trzeba załatwiać dyskretnie, ale i w sposób jak najprostszy, najlepiej w cztery oczy. Kilka słów, choćby „ile ci jestem dłużny?”, ułatwi drugiej stronie podanie kwoty. Jeżeli taki dług ciąży na małżeństwie lub parze przyjaciół, sprawą zajmuje się mężczyzna. Inną uprzejmą formą uregulowania kwestii finansowych jest „podział” – ktoś bierze na siebie zakup biletów, ktoś inny reguluje rachunek w restauracji. Lepiej obliczyć przybliżony koszt posiłku nieco wcześniej, by nie szukać banknotów na oczach wszystkich. W młodszym pokoleniu przeważnie każdy płaci za siebie.

Wystawy. Zwiedzając wystawę należy po prostu powstrzymać się od głośnych, krępujących dla innych osób komentarzy i nie zasłaniać obrazu, stając tuż przed nim. Jeżeli oprowadza nas przewodnik, słuchamy nie okazując sprzeciwu, a przede wszystkim – znużenia. Lepiej w takiej sytuacji pozostawać nieco w tyle, za grupą.

Sklepy. Przelotne spotkanie klienta ze sprzedawcą może czasami dać początek wieloletnim, opartym na zaufaniu kontaktom. Aby wytworzyć owo zaufanie, obie strony muszą przestrzegać pewnych reguł. Sprzedawca, który chce za wszelką cenę pozbyć się towaru, narażając przy tym kupującego na stratę, niewiele zyska – to sztuka na raz, klient nie wróci do jego sklepu. Sprzedawca powinien pozostawić klientowi margines swobody, poświęcić mu chwilę czasu i opisać towar – jego jakość, zastosowanie, zalety, a także wady. Fachowość i doświadczenie wzbudzą zaufanie.

Klient wchodząc do sklepu mówi „dzień dobry”. Stara się jak najdokładniej opisać poszukiwany towar, aby nie zmuszać sprzedawcy do zdejmowania z półek wszystkiego, co na nich stoi. Ma oczywiście pełne prawo nie dokonać zakupu i nie powinien ulegać presji sprzedawcy, ale odchodząc z pustymi rękami okaże uprzejmość, dziękując i przepraszając za daremny wysiłek. W niektórych sklepach wynagrodzenie sprzedawcy stanowi odsetek wartości sprzedanych przezeń towarów. Jeżeli zatem dokonujemy zakupu w kilku etapach, powinniśmy zawsze zwracać się do tego samego pracownika.

W przypadku reklamacji prosimy kierownika działu. Staramy się powstrzymać od czynienia zarzutów w obecności osób trzecich, nie podnosimy głosu, nie oskarżamy sprzedawcy, który nie ponosi odpowiedzialności za wadę towaru, nie bierzemy na świadków innych klientów. Niemal wszystkie spory można rozstrzygnąć polubownie. Jeżeli stwierdzamy złą wolę sprzedawców, pozostaje nam odwołać się do stowarzyszenia konsumentów.

W sklepach cena na ogół umieszczona jest na towarze i targowanie się nie wchodzi w grę. Można to czynić na bazarach lub wówczas, gdy towar ma wadę uzasadniającą obniżenie ceny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *